poniedziałek, 26 marca 2012

siedem.

Rozdział VII

*Sophie*
Wszyscy już zjedliśmy to co zamówiliśmy i wyszliśmy z centrum. Pożegnałyśmy się z chłopakami i udałyśmy się spacerkiem do domu. Oni nalegali, żeby nas odwieść ale my powiedziałyśmy im, że chcemy pogadać. I tak zrobiłyśmy.
- Sophie.. nie wydaje ci się, że teraz nasze życie się odmieniło?
- Na lepsze..! – krzyknęłam.
- A jeśli to tylko przejściowe? – zapytała Alex.
Zamilkłyśmy. Cały czas to pytanie chodziło mi po głowie. Dlaczego chłopaki mieliby nas okłamywać. Może jesteśmy naiwne..? Nie… na pewno nie ! A może jednak? Na to pytanie nie ma jednoznacznej odpowiedzi.. tak jak na to co jest po śmierci. Po chwili ciszy powiedziałam :
- Myślę, że oni naprawdę nas lubią. Gdyby tak nie było to zaraz dostałabym SMS – a „ Wcale nie jesteście fajne i nie chcemy się z wami przyjaźnić”.
Właśnie wtedy gdy to powiedziałam przyszedł mi SMS. Byłam w szoku ! Wykrakałam. Dostałam wiadomość od Zayna i brzmiała tak samo jak mówiłam. Zaniosłam się płaczem! Alex nie płakała. Robiła dziwne miny. Nagle usłyszałam znajomy głos.
- Głuptasie !
Odwróciłam się za siebie i zobaczyłam Zayna śmiejącego się ze mnie. Podbiegłam do niego i dałam mu w policzek. On posmutniał.
- To był żart ! Cały czas szedłem za wami i wszystko słyszałem. Mogę cię upewnić, że nie jestem jakimś idiotą aby tak robić. Szanuję dziewczyny.
Ja otarłam łzy i wrzasnęłam: „WIESZ JAK MNIE PRZESTRASZYŁEŚ?!|” . On przytulił mnie mocno i zaczął mi mówić, żebym się uspokoiła.

- Dobra gołąbeczki już przestańcie. Sophie chodź bo się ciemno zrobi!
- Pa Zayn. – powiedziałam i posłałam mu słodki uśmiech.
- To wszystko? – zapytał zdziwiony.
- A co byś jeszcze chciał?
On poruszył brwiami i się uśmiechnął.
- No dobra! – powiedziałam i dałam mu buziaka w policzek. – Masz !
- No niech będzie.. pa!
No i ruszyłyśmy dalej. Milczałyśmy. Myśli plątały mi się po głowie. O czym myślałam.. ? O niczym… Nie wiedziałam czy mam myśleć o szkole czy o życiu prywatnym i rozrywce. Miałam małe wyrzuty sumienia bo nic się nie uczyłam. Wiem, że jest weekend ale nie mogę przestać myśleć o szkole. Nadal było cicho. Alex uśmiechała się patrząc w szare niebo a ja nie mogłam pozbyć się moich myśli. Usłyszałam dźwięk SMS. Alex jak szalona rzuciła wzrokiem na swojego I Phonea, jednak po chwili posmutniała. Wyjęłam mój telefon i zobaczyłam na ekranie nadawcę… - Zayn. Bałam się odczytać tej wiadomości. A jak znów robi sobie ze mnie żarty? Westchnęłam głęboko i odebrałam wiadomość. Nie ukrywałam szczęścia po tym co przeczytałam. Alex spytała co on  napisał. Wiadomość do niego była taka :
„Już za tobą tęsknię.. Dotarłyście do domu?”.
Alexandra się do mnie uśmiechnęła i powiedziała, że za 5 minut  powinnyśmy być już w domu. Na SMS-a od Zayna odpowiedziałam tak:
„Za 5 minut będziemy na miejscu : )”.
Nie odpisałam mu na słowa tęsknoty. Wiem, że tego oczekuje ale ja szczerze mówiąc, wcale za nim nie tęsknię, bo chcę pobyć sam na sam z przyjaciółką a potem…? Zobaczy się. Może się pouczę.., wejdę na laptopa lub włączę telewizję. Zamyślona nie zauważyłam budynku, w którym mieszkam i pomaszerowałam 20 metrów dalej ale Alex tak głośno się śmiała, że sama zauważyłam jak daleko zaszłam. Wróciłam się 20 metrów i weszłam do domu. Ku mojemu zdziwieniu wszystko było pięknie wysprzątanie. Uściskałam Alex, bo wiedziałam, że ona to zrobiła lecz kiedy..? Tego nie wiedziałam. To nie ważne w tej chwili.
- No, już koniec tych czułości – powiedziała z pięknym uśmiechem na twarzy Alex. Nawet nie wiedziała jak bardzo uwielbiam się komuś wtulić w ramiona. Kiedyś.. może 2 lata temu, przytuliłam się do nieznajomego mi chłopaka na oczach całej szkoły. Następnego dnia nie zjawił się na zajęciach a mi wszyscy bili brawa. To były czasy.. A teraz nikogo prawie nie znam a raczej oni mnie. Nie zależy mi na tym aby cała szkoła była ze mną> Nie chcę być sławna ale też nie jest fajnie jak wszyscy są przeciwko tobie.
- Sophie, odłóż książkę ! Mamy sobotę ! Jutro się pouczysz a teraz chodź bo musze ci coś pokazać.
Po tych słowach odłożyłam książkę gwałtownie na biurko. Można powiedzieć, że wręcz ją rzuciłam po czym spadła na podłogę. Nie podniosłam jej. Szybko podreptałam do Alex zaciekawiona co ma mi do powiedzenia.
- Chodź szybciej !
- Już.. już idę ! – krzyknęłam.
Nawet nie założyłam na siebie bluzki i spodni. Lubiłam poparadować w samej bieliźnie po domu. Alexandry się nie wstydziłam. Jest moją przyjaciółką. Wparowałam do jej pokoju a ona siedziała przy komputerze i przeglądała allegro.
- No co masz mi takiego do pokazania? – zapytałam i stanęłam opierając się na krześle.
Ona otworzyła okno skype. Ku mojemu zdziwieniu widziałam tam Zayna, Harry`ego i Louisa, który miał wystrzeżone oczy. Wybełkotał tylko kilka słów, które mnie rozśmieszyły.
- Zayn.. zazdroszczę.
Ja zaśmiałam się. Zayn krzywo się spojrzał na Lou ale na jego twarzy nic nie da się ukryć. Widziałam ten mały uśmieszek. Szybko pobiegłam włożyć swój ulubiony, niebieski dres i wróciłam do pokoju Alex. Zaczęłyśmy gadać z chłopakami o szkole. Znów stres ! Poczułam jak mój żołądek się odzywa i krzyczy „ Mamusiu, jeść!!!”. Szybko pobiegłam do kuchni. Moja grzywka zasłoniła mi twarz i sama nie wiedziałam po co sięgam do lodówki. Wzięłam pierwsze lepsze. Padło na marchewkę. Pomyślałam „Eeee to za mało !” i sięgnęłam jeszcze po sałatkę warzywną. Z tacą smakołyków poszłam do pokoju Alex. Zaczęłam chrupać wielką, pomarańczową marchewkę. Usłyszałam ponownie głos Louisa.
- Mniam ! Zayn ty to masz szczęście ! Dziewczyna nie tyle, że ma super sylwetkę to jeszcze wcina takie pyszne marchewki !
Wszyscy zaczęliśmy się śmiać aż do bólu ale Zayn powiedział, że on ma rację ale ja na to nie zwróciłam uwagi.
- Słuchajcie dziewczyny, my musimy was o czymś powiadomić. – usłyszałyśmy głos Hazzy. Wtedy zobaczyłyśmy Zayna w koszulce wypchanej poduszkami. – Zayn jest w ciąży z Sophie.
Wtedy wybuchliśmy śmiechem jeszcze głośniejszym niż wcześniej. Oprócz mnie. Nie lubię gdy ktoś sobie tak o mnie żartuje.
- Daj spokój ! To tylko żarty! – szturchnęła mnie Alex śmiejąc się. Wreszcie na mojej twarzy pojawił się uśmiech na mojej twarzy. Zobaczyłam godzinę w rogu pulpitu. O matko ! Już 21 !
- My już kończymy! PA ! – krzyknęłam.
- Czemu ? – zapytał zasmucony Harry.
- My musimy jeszcze coś załatwić. – powiedziałam a Alex dziwnie na mnie spoglądała. Pewnie pomyślała „O co jej chodzi?!”.
- O tej porze macie cos do załatwienia? – znów spytał loczek.
- Za dużo pytań na dziś ! Musimy się myć i pouczyć ! Pa! – powiedziałam i rozłączyłam się z chłopakami.
- O co chodzi? – usłyszałam Alex.
- Nic ! Po prostu musimy się ogarnąć. Za dużo czasu przeznaczyłyśmy na rozrywkę.
*Alex*
Nie wiem co się stało Soph. Jest sobota a jutro niedziela więc zdąży się pouczyć.
(2 godziny później.)

Obie się umyłyśmy.  Poszłam do pokoju Sophie aby powiedzieć jej dobranoc. Weszłam i zaświeciłam światło.
- Nie śpisz? – zapytałam.
- Nie. Co tam?-
 Jutro możesz robić co chcesz. Jeśli musisz to się pouczysz i obiecuję, że nie będę stawała ci na drodze.
- Dziękuję ! – powiedziałam.- A teraz dobranoc. – powiedziałam i przytuliłam się do niej mocno po czym udałam się do mojego łóżka. Powoli zasypiałam. Rozbudził mnie dźwięk SMS-a. Oto co mi przyszło o 1 w nocy:
„Dobranoc :* Słodkich snów.. Harry.”
Nie odpisałam bo mój stan konta był minimalny a raczej ZEROWY. Tak bardzo żałowałam, że nie mam żadnych środków na kącie ale nie chciało mi się teraz wchodzić na Internet i specjalnie doładowywać konto. Zasnęłam z myślą o tym co będzie jutro. Byłam szczęśliwa. Z każdym kolejnym dniem moje życie stawało się lepsze.
_____________________________________________________________________
Hej :) Jest już upragniony rozdział 7 :D Mam nadzieję, że wam się podoba a jeśli macie jakieś uwagi to piszcie ;)Obowiązuje zasada siedmiu komentarzy. Chcę mieć pewność, że ktoś czyta to co my tu piszemy i że chce czytać dalej.Dzięki za uwagę !
~~Patrycja.

8 komentarzy:

  1. ale świetny ! : D

    OdpowiedzUsuń
  2. Tak. Sczerze nie spodobał mi się ten rozdział. Jakiś taki mdły. Mam tylko jedną uwagę czy co miałaś na myśli pisząc Internet z dużej litery? Sieć czy społeczność?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. UuU dlaczego ?
      Chyba się Patrycji pomyliło, jutro ona ci odpisze na komentarz, bo nie ma jej na razie na komputerze.
      A Ty to Marta ?
      ~~Ola.

      Usuń
  3. chodzi o sieć. przepraszam ale piszę w worldzie i to dlatego ;) Jak pisałam "sala" to mi przeprawało na "Sala" i tak samo jest z internetem. postaramy się aby następne rozdziały były lepsze.

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetne. < 3
    Kocham ten blog , więcej chce < 3333333333333
    ~ Daria <3

    OdpowiedzUsuń
  5. podoba mi się;)

    OdpowiedzUsuń